piątek, 17 października 2014

Rękodzieło - wytwór pełen miłości


Witajcie :)

 Nareszcie nadszedł upragniony weekend. Mam nadzieję, że pogoda dopisze w każdym zakątku kraju.
 Ostatnio odłożyłam na bok prace kreatywne, ale w nadchodzących dniach mam ochotę coś zmajstrować. Na metamorfozę czeka dynia, która prawdopodobnie zmieni kolor na biały. O stworzenie słoiczków z koronkami poprosiła mnie również znajoma, która powoli myśli już o prezentach na nadchodzące święta i dlatego zleciła mi to zadanie już teraz (zrobię coś podobnego jak rok temu - > KLIK ).  Ja w sumie też powinnam już zastanowić się nad prezentami, choć pozostały 2 miesiące, to wiem, że ten czas zawsze szybko mija.


 Muszę przyznać, że uwielbiam rękodzieło tworzyć i otrzymywać. Wiem, że osoba, która je wykonała przy jego tworzeniu myślała o mnie. Zawsze takie prace są wykonywane z ogromną precyzją i wielkim sercem. Jeszcze bardziej w rękodziele lubię to, że nie wygląda jak wyciągnięte spod maszyny, że zdarzy się, że coś nie wyjdzie bądź jest krzywe i w tym tkwi cały urok. W moim mieszkaniu jest wiele upominków ręcznie wykonanych, które otrzymałam od mamy bądź babci. Są cudowną pamiątką, ale i ozdobą moich czterech kątów.

 Dzisiaj chciałabym Wam również przedstawić lalki zw. Tildami, które już niedługo trafią do serduchowego sklepu (sercedownetrz.pl). Gdy się im przyglądam, aż trudno uwierzyć, że to rękodzieło. Każdy detal jest wykonany ze szczególną starannością, a całość po prostu zachwyca. Mam nadzieję, że spodobają się również Wam, a może nawet z Wami zamieszkają? :)
Pomyślcie, może taka lalka będzie idealnym świątecznym prezentem dla Waszych bliskich?

 Proszę Państwa, oto: Zuzanna, Katarzyna i Isia, a tej pięknej trójce przygląda się jesienny Pan Ksawery :) 









I jak tu się nie zakochać? :)

Miłego piątku i nadchodzącego weekendu.

Pozdrawiam ciepło,
Klaudia