niedziela, 12 października 2014

Magia płynąca z Cotton Ball Lights

Witajcie :)

 Dzisiaj chciałabym pokazać Wam efekty współpracy między mną, a firmą Cotton Ball Lights , która niedawno poszukiwała blogerów do wspólnego projektu. Nie mogłam przegapić takiej okazji, zwłaszcza, że o tych bawełnianych, świecących kulach marzyłam odkąd poznałam tę firmę rok temu. Zgłoszenie wysłałam i nie pozostało mi nic innego jak poczekać na decyzję.

  I tak jednego z tych pięknych jesiennych dni napisała do mnie Joanna z informacją, że mam wybrać kolory Cotton Balls, które do mnie wyśle. Oprócz przeogromnej radości z faktu, że mnie wybrano zaczęła się zagadka bo...ja zawsze mam tysiąc pomysłów dot. wyboru dekoracji, a jeżeli chodzi o kolorystykę, to tym bardziej miałam problem ( sami zobaczcie z jakiej ilości odcieni możecie wybierać KLIK ). Zapytacie, dlaczego kłopot? Bo...do mojego mieszkania pasowałyby kule: szare, beżowe, białe,odcienie różu i złota. I na które się zdecydować jeżeli do wyboru tylko 10 kul? Wiadomo, że każda nie może być w innym odcieniu bo byłby chaos. Postanowiłam, że wybiorę max 3 kolory. Wybór padł na dwa z najnowszej kolekcji: SHY GREY i RED ROSE, a do kompletu dobrałam CREAM. Z tego miejsca chciałabym powiedzieć, że email'owa debata dot. kolorów i ich połączenia była długa i przekazuję z tego miejsca podziękowania dla Joanny za cierpliwość i odpowiedź na każde moje pytanie :) Więc jeżeli Wy się nie możecie zdecydować napiszcie email,a  na pewno otrzymacie fachową poradę!

 Kule do mnie przyszły ekspresowo, a ja od razu się w nich zakochałam. Tak , można się w nich zakochać! Po otworzeniu paczki wiedziałam, że kolory są dobrane idealnie, a po zapaleniu cudownie współgrały i wpasowały się w moje wnętrze. Z resztą sami zaraz zobaczycie, bo zrobiłam im dzisiaj kilkanaście zdjęć, w różnych zakątkach mojego m.

Ależ się rozpisałam, teraz zapraszam do oglądania, a wszystkich chętnych, którzy chcą poznać bliżej ideę oraz produkty COTTON BALL LIGHTS odsyłam na ich stronę -> http://www.cottonballlights.pl/# :)






















I tak się zastanawiam gdzie moje cotton ball lights mają zagościć na stałe, ale może Wy mi podpowiecie? Która propozycja najbardziej się Wam spodobała? :)

Jeszcze raz dziękuję za możliwość udziału w tym wspaniałym projekcie i coś czuję, że to nie moja ostatnia przygoda z CBL :)

Pozdrawiam,
Klaudia Serce do Wnętrz