rano dostałam sms-a, że przyjedzie do mnie kurier...tylko, że ja nic nie zamawiałam i teraz zagadka, czego to ja właściwie mogę się spodziewać. Dzwonię do męża i pytam czy coś wie, a on, że nie. Hmmm to ja już sama nic z tego nie rozumiem, ale jak kurier chce to niech wpada -uwielbiam niespodzianki ;) I wreszcie wyczekany dzwonek do drzwi, a tam miły Pan z maszyną! Tak, tak maszyną, moją wymarzoną Łucznikową Katarzyną 444 :D Okazało się, że to mąż zrobił mi niespodziankę i zamówił ją dla mnie :) JUPI! Teraz tylko muszę dokupić nici i będę szyć, szyć i szyć! :) haha A pomysłów mam wiele ! Fakt to moja pierwsza maszyna i pewnie trochę zajmie zanim się nauczę nią operować, ale dam radę ! Poniżej zdjęcia mojego cudeńka:
![]() |
Dostępne ściegi :) |
Już teraz życzę Wam wspaniałego weekendu!
Buziaki,
Klaudia
Ale masz kochanego meza :)
OdpowiedzUsuńWiem wiem :)
UsuńWspaniała niespodzianka i mąz :) gratuluje !!!!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńGratuluję! Ja pamiętam, jak ja się cieszyłam otwierając gwiazdkowy prezent, który też okazał się być maszyną. Nazwałam ją 'moją przyjaciółką', bo wiedziałam, że od tamtej chwili będziemy spędzać razem mnóstwo czasu :) Zobaczysz, Ty też się nie oderwiesz od niej tak szybko. Nauka sama w sobie nie jest ciężka, ani trudna - nie miałam nigdy wcześniej do czynienia z maszyną, a daję radę :) Z niecierpliwością czekam na Twoje pierwsze maszynowe cudeńka :) Ściska, Wiola
OdpowiedzUsuńCzeka mnie szybki kurs nauki szycia,a później staniemy się z moją Kaśką nierozłączne ;) hihi
UsuńBuziaki!