Witajcie,
Mamy Halloween, obchodzicie ten amerykański zwyczaj? Ja nie, ale mam dekoracyjną dynię, którą będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach poniżej. Jestem padnięta,bo dzisiaj miałam bardzo pracowity dzień. Zrobiłam wieniec na grób z gałązek świerku i szyszek (dodatkowo poparzyłam sobie palce:( Ci co mają styczność z gorącym klejem z pistoletu wiedzą o czym mówię ;) ) .
![]() |
Niedawno pisałam o moich planach i liście "to do" na ten miesiąc. Czas na krótkie podsumowanie.
Maszyna kupiona, kto jej nie widział niech zajrzy TU. Na razie nie udało mi się nic uszyć bo potrzebuję małego przeszkolenia, ale postaram się w listopadzie nadrobić zaległości w tej materii:) Szafę też posprzątałam, choć wcale nie mogłam się do tego zabrać;) Za dużo postów nie udało mi się opublikować, ale jak zawsze jest to wina braku czasu i energii. Muszę pomyśleć o kolejnej liście na listopad, dzięki niej zawsze można się zmobilizować do działania, gdy chęci brak. Wam też polecam stworzenie własnej listy zadań :)
Ale się rozpisałam...już nie zanudzam;) Mam dla Was małe co nieco :) Smacznego!
Wspaniałego wieczoru! A może szykujecie coś specjalnego z okazji Halloween? :)
Pozdrawiam,
Klaudia
Ładny wieniec i ja dobrze znam poparzenie gorącym klejem. Oj!
OdpowiedzUsuńTakie Halloween to ja lubię :)
OdpowiedzUsuń